Tuż przed imprezą …

Witajcie w kronikach internackiego szaleństwa! Jeśli myśleliście, że Andrzejki to tylko lanie wosku i wróżenie z fusów, to jesteście w błędzie. Prawdziwa magia zaczyna się na kilka godzin przed imprezą – w naszej internackiej kuchni na III piętrze!
W godzinach popołudniowych internat opanowały dwie zorganizowane grupy operacyjne.
Pierwsza to „Babeczkowe Komando”. Dziewczyny z lukrem i posypką w dłoniach zamieniły kuchnię w fabrykę słodkości. Powstały babeczki w kolorach, o których istnieniu nawet Google nie wie.
Druga grupa to „Klejowi Ninja”. Bitwa toczyła się na klej, nożyczki i bibułę. Dziewczyny cięły, kleiły i wieszały dekoracje, które sprawiły, że podczas imprezy wszyscy poczuliśmy się jak w magicznej krainie.
Przygotowania idą pełną parą. Jesteście gotowi na Andrzejkowy szał? My tak! Widzimy się na parkiecie i przy stoisku z najpyszniejszymi babeczkami na świecie!




